Zdrowo Zainspirowana

Kolejna witryna oparta na WordPressie

O mnie

Witaj!

Mam na imię Alicja i cieszę się, że możesz być „częścią”, która stworzy tę historię…

Nie jestem dietetykiem, ani wykładowcą, nie prowadzę szkoleń, nie jestem coachem, nie mam monopolu na wiedzę, ale jestem kobietą-matką z ogromnym sercem i jeszcze większą intuicją bez której nie ruszam się nigdy i nigdzie. Jestem pilnym obserwatorem, analitykiem na własny użytek – analizuję wszystko i wszystkich, wyłapuję wszelkie nieścisłości, które od razu staram się prostować. Nie jestem nieomylna, bo ‘tylko krowa nie zmienia poglądów’ – pamiętaj o tym gdy za chwilę pomyślisz „a przecież robiłaś, mówiłaś inaczej?”. Często jestem detektywem, który z uporem maniaka, bardzo skrupulatnie i systematycznie, aczkolwiek bardzo powolnie przesiewa wiedzę, by ostatecznie oddzielić ziarno od plew. Wciąż mało wiem i jeszcze tyle przede mną…! Mitów internetowo-facebookowych nie ma końca i trzeba mieć oczy szeroko otwarte by nie zwariować i/lub nie zbankrutować 😉
Myśl o tym blogu kiełkowała przez kilka ostatnich lat, ale właśnie tych kilkadziesiąt ostatnich miesięcy było dla mnie trudnym oraz wyczerpującym okresem w życiu i wiele musiało się
w międzyczasie wydarzyć by blog ten ujrzał światło dzienne.
Historii o mnie póki co nie będzie, bo tę życie jeszcze pisze, ale finalnie moje zmagania będą miały realny wpływ na charakter tego bloga. Jest to o tyle ważne, że jeszcze 3 miesiące temu nie miałam dylematów czemu ma służyć ta strona. Wiedziałam, a przede wszystkim czułam, że jestem potrzebna wielu osobom, które prosiły o bloga. Strona ta miała być jedynie zeszytem z przepisami. W ostatnim czasie wiele się zmieniło. Zmieniłam się ja. Gotowa recepta „jak postępować, co jeść by żyć zdrowiej i szczęśliwiej” okazała się być nie co przeterminowaną. Chciałam zacząć gromadzić zdjęcia porozrzucane po różnych grupach, postach, wiadomościach prywatnych, różnych sprzętach elektronicznych i mailach. Tylko, które zdjęcia wybrać? Która dieta jest tą właściwą? Czy suplementacja jest konieczna? Czy różne protokoły leczenia chorób autoimmunologicznych na pewno są bezpieczne? Przede wszystkim jak żyć by nie zbankrutować, pracując jedynie na suplementy i inne cuda ratujące nas przed problemami i „nieuleczalnymi” stanami, do których doprowadzamy się sami często całymi latami.
Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci w wieku 3 i 6 lat. Dzieci, o których czytał i słyszał już nie jeden czytelnik różnych grup facebooka. Dzieci, dzięki którym udało mi się przeprowadzić prawdziwą rewolucję kuchenną – od totalnego niejadka do zdrowego żarłoka! 😉 Zdrowe żywienie i naturalne leczenie stały się moja pasją. Jeszcze inną są książki! Sterty jeszcze nieprzeczytanych grzecznie czekają w kolejce, a kolejne piętrzą się na kartce z listą zakupów. Mam swoje ulubione i te mniej ważne – aczkolwiek i one motywowały mnie do dalszych poszukiwań, bo we wszystkich odnajduję duchową siłę, która uwalnia się kiedy zmieniamy nasze życie mimo wielu i wzlotów i upadków. Praca, jaką na co dzień wykonuję, wiąże się z dużym stopniem emocjonalnego zaangażowania, co w pewnym momencie okazało się destrukcyjne i wymknęło się spod mojej kontroli. Na pewien czas zapomniałam, że „prawdziwa odporność jest z ducha, a nie brzucha!” mimo, iż powrót do zdrowia zwłaszcza psychicznego idzie w parze z tym co jemy. Stres, zniechęcenie i brak snu mogą nieźle namieszać, a konsekwencje tego mogą stać się przyczyną kolejnych obciążeń, przysparzając kłopotów i dodatkowych stresów – koło się zamyka i powrót do formy jest jeszcze trudniejszy. Postanowiłam w tym wszystkim trzymać się swoich pasji, a blog ten początkowo będę traktować jako formę własnej terapii! To dzięki Wam będziemy spotykać się w tym miejscu, a to daje mi ogromną siłę i motywację, której potrzebuję – już teraz za wszystko BARDZO SERDECZNIE dziękuję! Wszystkie te ciepłe słowa od Was płynące dają mi siłę i radość działania – dzielę się tu i tym:

No i na koniec – DLACZEGO „zdrowozainspirowana.pl”? Zdecydowałam, że blog ten nie będzie jedynie zbiorem moich autorskich przepisów, a zbiorem wszystkich przepisów, które lubi nasza rodzina, które testujemy każdego dnia i w kółko od lat. Zainspirowana przepisem znaczy nic innego jak na podstawie czyjegoś przepisu tworzę danie mniej lub bardziej podobne uwzględniając w tym nasz gust kulinarny – podając źródło oryginalnego przepisu możecie od razu odwiedzać nowe miejsca by poznawać doświadczonych blogerów, do których warto zaglądać i których kuchnia inspiruje nas właśnie do bycia zdrowym. W końcu to dzięki nim zaczynałam, a wiem, że nie każdy ma czas by przeczesywać internet w poszukiwaniu zdrowych, ale i prostych przepisów – chcę Wam to ułatwić. Ponad wszystko inspirują mnie ludzie, dzięki którym udało mi się tak wiele wypracować. To niesamowite ile dobra po drodze mnie spotkało – dobro powraca!
Zapraszam wszystkich, którzy interesują się zdrową kuchnią roślinną, bo tylko ta ma realny wpływ na nasze życie i zdrowie. Czas na rzetelną wiedzę i zmianę nawyków żywieniowych!

Dziękuję L.M.  i  M.K. – bez Was by mnie tu nie było!,
a także W.M. – początki są ważne, a dzięki Tobie nabrałam odwagi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge